Skip to main content
czarny-sweterek

Wymęczony, czarny sweterek / narzutka

A zapowiadało się całkiem dobrze. Dzianina bardzo mi się podobała, wykrój wyszedł nieźle, bo niewykończony sweterek leżał naprawdę fajnie. Potem przyszedł czas na wykończenie brzegów i tutaj leciała wtopa za wtopą.

Tak, nie przemyślałam tego do końca – miałam tylko 1m dzianiny, więc o krojeniu odszyć nie było mowy, na zwykłe podwinięcie też nie starczyło. Najpierw więc przyszyłam lamówkę z tkaniny, ale wyglądało to strasznie, bo dzianina sweterkowa jest bardzo lejąca i ciągnąca, a tkanina mimo wszystko sztywna. Później skroiłam lamówkę z cienkiej dzianiny i pewnie wyszłoby fajnie, gdybym za mocno jej nie ściągnęła 🙁

I miałam już na tym zakończyć, ale robiąc ten wpis sama siebie zmotywowałam do sprucia brzegów po raz kolejny… Tym razem przyszyłam do brzegów złożony na pół pasek dzianiny. Może nie jest to super eleganckie wykończenie, ale z kilku testowanych opcji wygląda najlepiej.

Koniec końców sweterek nawet mi się podoba, chociaż jest to opcja raczej na cieplejsze dni 🙂

3 myśli na temat “Wymęczony, czarny sweterek / narzutka

  1. bardzo fajna dzianina! sweterek prezentuje się bardzo ciekawie!! I mam pytanie co do pliski – też mam w planach bardzo podobną narzutkę – tylko o kimonowym kroju- którą też planuję tak wykończyć. Czy naciągałaś może tę pliskę w okolicach podkroju szyi i na zaokrąglonych częściach aby się lepiej układała??

    1. Ta dzianina sweterkowa jest bardzo rozciągliwa – jak wszywałam lamówkę to ją naciągnęłam (wydawało mi się że leciutko) i totalnie zmieniło to fason sweterka, więc wszywając tę pliskę już nie naciągałam…. Ogólnie jakbym miała to robić jeszcze raz to bardzo delikatnie naciągnęłabym w okolicach ramion i przy dekolcie z przodu, a resztę wszywałabym normalnie 🙂 Myślę, że wiele zależy od dzianiny, z której będziesz szyć.

Dodaj komentarz