Skip to main content
klej do tkanin w sztyfcie, tymczasowa fastryga, prym

Tymczasowy klej do tkanin – fastryga w kleju

Przy okazji tworzenia nowego projektu postanowiłam przetestować kleje tymczasowe. Nie mogłam się zdecydować, więc kupiłam 2 rodzaje – w sztyfcie i w “pisaku”, który de facto też jest w sztyfcie.

Opis produktu:

Umożliwia “przyczepianie” materiałów, tasiemek, koronek i zamków błyskawicznych bez przyszywania. Jest spieralny. Nie pozostawia śladów. Na “pisaku” znajdziemy podobny opis z tą różnicą, że dodatkowo klej ma żółty kolor, który jest lepiej widoczny na tkaninach (to oznacza też, że jest bardziej brudzący :)).

Oba kleje są w podobnej cenie – ok. 13 zł, dodatkowo “mazak” ma tę zaletę, że można dokupić do niego wkład uzupełniający za 6,50 zł.

Test klejów

Pierwszą moją myślą, po otwarciu i ich wypróbowaniu, było: “raczej nie starczą na długo”, ale w praktyce okazało się, że nie jest tak źle. Skończyłam naszywać metry tasiemek, a klejów jeszcze sporo zostało.
klej tymczasowy w sztyfcie, fastryga w kleju, prymUżywałam klejów naprzemiennie i oba sprawdzały się dobrze. Pisak jest trochę bardziej miękki, ma też mniejszą powierzchnię, więc jest bardziej precyzyjny. Czasami przyklejane tasiemki się odklejały – zwłaszcza w sytuacji, gdy zginałam tkaninę, na którą były naklejone. Myślę, że problem głównie polegał na tym, że klej dosyć szybko wysycha – pod koniec zaczęłam kleić krótsze odcinki tasiemki i od razu przykładać je do tkaniny. W takim wydaniu kleje trzymały zdecydowanie lepiej. Na pewno na siłę klejenia ma też wpływ ilość naniesionego kleju, ale ten aspekt dosyć ciężko jest kontrolować.

Klej przetestowałam także podczas wszywania zamka krytego. W przypadku szpilek tkanina z zamkiem łączona jest tylko w kilku miejscach, więc elementy mają tendencję do przesuwania się. Miałam wrażenie, że przyklejenie zamka na całej długości stabilizuje tkaninę i zamek lepiej się wszywa.

Testowałam także kleje w połączeniu z koronką. W tym wypadku nanosiłam klej na tkaninę, a potem przykładałam do niej koronkę. Ten sposób był zdecydowanie bardziej “brudzący”, ale udało mi się usunąć wszystkie ślady kleju przy pomocy wody.

Kleje nie sprawdzą się, gdy chcemy odklejać i ponownie przyklejać elementy. Przed ponownym użyciem należy posmarować na nowo naklejane części.

Bonus – klej w spray-u

Przed zakupieniem kleju zapytałam znajomej krawcowej czy miała z czymś takim do czynienia. Powiedziała, że testowała klej w spray-u i totalnie się u niej nie sprawdził. Chciała wykorzystać go do układania koronek na tkaninie, z możliwością odczepienia i przyklejenia w inne miejsce. W efekcie wszystko, łącznie z jej rękoma, się kleiło i nie dało się z tym pracować. Myślę więc, że spray jest dobry tylko w sytuacjach, gdy chcemy kleić duże powierzchnie.

Podsumowanie

Myślę, że tymczasowe kleje zagoszczą na stałe w mojej pracowni. Nie są one produktami idealnymi, ale pracowało się z nimi dosyć przyjemnie i na pewno zaoszczędziły mi sporo czasu. Nie jestem w stanie zdecydować, która wersja jest lepsza – czasami wygodniej było mi posługiwać się tym w sztyfcie, innym razem w pisaku. Oba kleje są więc produktami wartymi uwagi.

A jak u Was sprawdzają się kleje tymczasowe? Wykorzystujecie je przy pracy?

15 myśli na temat “Tymczasowy klej do tkanin – fastryga w kleju

    1. Nie słyszałam o tym wcześniej, ale wygląda fajnie. Tylko faktycznie cena odstrasza – za 9 m ok 20zł to zdecydowanie za dużo. Te kleje jednak są bardziej wydajne i tańsze 🙂

  1. No widzisz, jakoś mi przez myśl nie przeszło, żeby się w taki gadżet zaopatrzyć. Ale potrafię sobie wyobrazić jego zastosowanie. Z drugiej strony – to jednak gadżet, bez którego da się żyć 😉 Bardzo ciekawy wpis.
    A co do kleju w sprayu, to zgadzam się – totalna katastrofa. Absolutnie wszystko miałam w kleju. Dramat 😉

    1. Jasne, że się da, ale szpilki + klipsy + klej i żadna tkanina Ciebie nie zaskoczy 😀 Jak się szyje hobbystycznie, to można się rozpieszczać 😛

  2. Od kiedy pierwszy raz zastosowałam klej w pisaku do fastrygowania sztucznego zamszu, już się z nim rozstaję. Idealny do wszywania zamków, tasiemek i aplikacji.

Dodaj komentarz