Skip to main content

Żakiet… chciałabym mieć.

Wydrukowałam wczoraj wykrój na żakiet. I pewnie niektórzy będą się śmiać, inni popatrzą z politowaniem, ale jest to czynność najbliższa szyciu (ubrań) jaką wykonałam od ostatniego roku! Tak, tak, data na blogu nie kłamie. Ostatni wpis z ciuszkiem 20 luty. Szykuje się walka, bo czasu mi nie przybyło, a w dodatku chcę uszyć ten żakiet z małymi poprawkami – co wiadomo, że będzie trwało jeszcze dłużej.

Czytaj więcej