Skip to main content
tilda

Szycie MAMY w genach.

Jak to jest u Was? Wasze mamy szyją? Bo babcie to chyba wszystkie maszyny miały. Jak człowiek był mały, to tego nie doceniał, ale z czasem zaczyna się inaczej na to patrzeć.

Moja mama szyje, robi na drutach, szydełkuje, robi kosze z papierowej wikliny… nie da się ukryć, że to zamiłowanie do wszelkich robótek ręcznych zostało mi “zaszczepione” 🙂 Pomyślałam więc, że od czasu do czasu, dla odmiany pochwalę nie się, a mamę.

Mama upodobała sobie szycie troszkę innych rzeczy niż ja, więc będzie to miłe urozmaicenie na blogu. A dzisiaj przedstawiam Wam jeden okaz z jej kolekcji – lalkę z tkaniny, czyli Tildę ogrodniczkę. Jak Wam się podoba?

6 myśli na temat “Szycie MAMY w genach.

  1. Moja babcia nie szyła. Była ekonomistką, umysłem ścisłym.
    Moja mama za to szyła amatorsko, robiła na drutach, szydełkowała mniej, ale taka bardziej art.
    A ja jestem chyba ich kompilacją – matematyczką, która szyje. 🙂
    Nie przepadam za tildami, bo wszystkie są z tego samego wykroju, są ,,identyczne”, ale zawsze podziwiam kunszt krawiecki przy ich wykonywaniu i precyzję, i drobiazgowość w dodatkach. Ja nie mam do tild ani cierpliwości, ani talentu. Także szacun dla mamy 🙂

  2. Wspaniała jest ta lalka, Twoja mama ma talent:) Moja szyla bardzo niewiele, mówiła, że nie ma cierpliwości. Babcia za to zajmowała się haftem i rewelacyjnie jej to wychodziło:)

Dodaj komentarz