Skip to main content
modelujaca-bluzka

Modelująca bluzka, która cudem uniknęła kosza…

Pozazdrościłam Justynie iluzorycznej bluzki i postanowiłam stworzyć własną wersję. Bluzka o prostym fasonie, więc nie miała prawa nie wyjść. Po raz pierwszy zdecydowałam się jednak uszyć coś bez testowania swojej konstrukcji i to był duży błąd, bo jak na złość właśnie teraz musiałam się pomylić przy rysowaniu 🙂 I nawet swojej intuicji nie słuchałam, gdy krzyczała: coś za mała ta zaszewka, jakoś dziwnie modeluje mi się podkroje…

Wtopa na całego – cała góra odstawała, ramiona “wisiały” w powietrzu i bardzo żałuję, że ze złości nie zrobiłam zdjęć. Bluzka miała już wylądować w koszu, gdy przyszło mi na myśl, że właściwie to jestem ciekawa, na ile uda mi się ją “wyciągnąć”.

Ratowanie bluzki polegało na:
– podniesieniu ramion o 3cm do góry (w sensie przeszycie ich 3cm niżej :))
– zwężeniu ramion
– pogłębieniu zaszewki piersiowej o 2cm
– wymodelowaniu na nowo podkrojów (dekolty, pachy)
– spłyceniu delikatnym zaszewek w talii
– wdaniu podkrojów przy wszywaniu lamówki, tak żeby zniwelować dalsze odstawanie
– dodanie “sztucznego” obrębu na dole tzn. doszycie paska tkaniny na podwinięcie, bo zapas zużyłam podnosząc ramiona

Jak widzicie bluzka przeszła poważne operacje, ale wydaje mi się, że o dziwno nadaje się do noszenia. Daleko jej co prawda do ideału, ale i tak lepsze to niż wyrzucenie do kosza 😀

I w zestawie:
Bluzka z bawełny w modelujący wzór, bawełna ikea, szycie na maszynie

10 myśli na temat “Modelująca bluzka, która cudem uniknęła kosza…

  1. Oj zdecydowanie nadaje się do noszenia – bardzo fajnie Wyeksponowałaś wzór, bluzka robi niesamowite wrażenie! i wydaje mi się że jest “wielozadaniowa” – osobiście uwielbiam takie rzeczy:)

Dodaj komentarz