Skip to main content
czarne-krotkie-spodenki-meskie-bojowki

Męskie, krótkie spodenki – burda 3/2009 model 133

Szyłam je tylko 3 tygodnie … tzn jeżeli brać by pod uwagę faktyczny czas szycia oczywiście było tego dużo mniej, ale jakoś nie mogłam się zmobilizować do szybszego wykończenia.

Przyczyn takiego stanu rzeczy było dużo – od pogody, która nie zachęcała do noszenia takiego typu odzieży, poprzez własne roztargnienie i milion poprawek, które przez to musiałam nanosić, aż do niezrozumienia męskiej filozofii na temat spodni, a właściwie kieszeni 😛 Nie bez znaczenia był też brak odpowiedniego wykroju – powoli zaczynam się zastanawiać czy te burdowe wykroje faktycznie są takie kiepskie, a może to ja coś źle szyję?

Spodnie chciałam w trakcie szycia wyrzucać do kosza 2 razy, co nie często się zdarza – tak naprawdę była tylko 1 rzecz, której nie ukończyłam. Na szczęście tego nie zrobiłam, bo oboje z TŻ jesteśmy zadowoleni z efektu końcowego (chociaż moje palce, z licznymi ranami kłutymi, mogą mieć inne zdanie na ten temat) 🙂

Wykrój: na podstawie modelu 133 z burdy 3/2009
Czarne, krótkie, męskie spodenki - model 133 z burdy 3/2009 - blog o szyciu

4 myśli na temat “Męskie, krótkie spodenki – burda 3/2009 model 133

  1. Współczuję poprawek, osobiście ich szczerze nienawidzę i też często wolę przestać coś szyć, niż poprawiać. Spodnie wyszyły rewelacyjnie, więc się opłacało:)
    Mojemu małżowi nie szyję już z Burdy – za dużo nerwów mnie to kosztowało;) Chyba jednak wolę wydać więcej i kupić coś gotowego, niż się męczyć, poprawiać, a ostatecznie i tak coś nie pasuje, więc ciuch leży w szafie. Łatwiej pójść do sklepu, obejrzeć małża w milionie spodni i w końcu wybrać ten najlepszy;)
    Mogę szyć na bazie starych, pasujących spodni. Jest więcej roboty z pruciem i szykowaniem wykroju, ale przynajmniej mam pewność, że nie będę musiała się męczyć z poprawkami, tak jak często niestety jest z Burdą.

    1. Dziękuję 🙂 I tak – faktycznie łatwiej iść coś kupić, szczególnie, gdy kupowanie zazwyczaj ogranicza się do przymierzeniu 2-3 modeli i coś znajdujemy.

      A z burdą mnie ostrzegali… no ale nie miałam innego wykroju ani spodni na zbyciu, a chciałam spróbować uszyć (szczególnie, że całą szafę materiałów mam, a przeciez dla siebie tylko tego nie wykorzystam) 🙂

Dodaj komentarz