Skip to main content
Czarny, męski portfel z papieru - akcesoria z washpapy

Portfel z papieru – rozpoczynam przygodę z Washpapą!

Jak na osobę, która lubi testować nowe produkty, sięgnięcie po papier zajęło mi naprawdę sporo czasu. Sama nie wiem dlaczego – trochę się śmiałam, że ja po prostu lubię wyzwania, a washpapa wydawała mi się taka prosta w obsłudze. Nie jest to cała prawda, ale jakieś ziarenko, które przyczyniło się do takiego stanu rzeczy na pewno.

W końcu papier przetestowałam i tę prostotę bardzo polubiłam. Nie mogę powiedzieć, że jestem fanką torebek szytych całkowicie z papieru – chociaż widziałam naprawdę cudowne egzemplarze – washpapa w kolorze prezentuje się pięknie. Natomiast jako dodatek to łykam washpapę w całej okazałości i przyznaję, że tego mi brakowało! 🙂

Od razu wiedziałam, że papier przetestuję na portfelu. Jacek już od jakiegoś czasu mówił, że nowego potrzebuje, wiec i tester jakości był w gotowości (ha sobie zarymowałam).

Czy coś mnie zaskoczyło w tym produkcie? W sumie to nie, jest dokładnie taki, jaki sobie wyobrażałam, że będzie. Szycie papieru nie jest trudne, ale wymaga cierpliwości i staranności – ostatnio napisałam nawet wpis (na moim drugim blogu) z poradami, na co zwrócić uwagę podczas szycia washpapy – zerknij, jeżeli temat Cię interesuje.

Wracając do portfela – nie obyło się całkiem bez drobnych wpadek, ale całość wyszła bardzo przyzwoicie. Co więcej, portfel jest w użytkowaniu od ponad 3 miesięcy, a nie widać na nim praktycznie w ogóle śladów użytkowania, więc zapowiada się nieźle 🙂

Jeszcze zbliżenie na kieszonki na karty i tył. Z tych kieszonek jestem najbardziej zadowolona, jest to technika wykorzystywana głównie w skórzanej galanterii, której do tej pory nie miałam okazji przetestować. Washpapa w końcu mi to umożliwiła. Nie powiem, było z nimi trochę zabawy 🙂

Wciąż zastanawiam się, czy zrobić wykrój na ten portfel – jak myślisz, przyda się? 🙂
Swoją drogą uwielbiam szyć rzeczy, które później są w ciągłym użyciu, a ten portfel spełnia to kryterium.

Dodaj komentarz